lunes, 6 de marzo de 2017

Chcieć to móc - Gratuluję Gala!!

(Este post en español aquí)
querer-es-poder-mecachismama
(Na obrazku widać ładne plakat przed wejściem do domu, w którym jest napisany "Dziś jestem szczęśliwa bo chcę, bo mogę oraz bo... mam na to ochotę!")
Dzisiaj chciałam napisać post dedykowany mojej przyjaciółki Gali, ponieważ myślę, że jest ona niesamowitą osobą, i chciałam się dzielić radością jaką miałam, jak się dowiedziałam prawie tydzień temu, że została mamą.
Gala jest niesamowitą osobą, prawdopodobnie jedną z odważniejszych jakie poznałam do tej pory w życiu, choć ona prawdopodobnie powiedziałaby, że tak nie jest, że wcale nie jest odważna. Ja, jednak, znam ludzie, które nie osiągnęli nawet połowy z tego co ona.
Poznałam Galę w Polsce, na kurs języka polskiego w lecie 2005. Kurs trwał chyba 3 tygodnia (czy może miesiąc? Gala na pewno pamięta, bo ona ma niesamowitą pamięć).
Przez rok akademiczki 2005-2006 trzymaliśmy kontakt poprzez e-mail. Ja miałam zamiar wrócić do Polski po zakończeniu studia, żeby się uczyć dalej polskiego. Kiedyś mi powiedziała, że ona też miała zamiar wrócić do Polski, na Erasmusie, na cały rok akademicki. Bardzo się cieszyłam na wiadomość, szczególnie kiedy się dowiedziałam, że miała mieszkać też w Krakowie tak jak ja!
Po roku w Polsce, Gala wróciła do swojego kraju (zapomniałam powiedzieć, że ona jest z Bułgarii), gdzie dalej się uczyła (dwa studia). Jak skończyła, zrobiła doktorat podczas jak pracowała. Potem, wyjechała do Belgii do pracy. Tam poznała mężczyznę, który został właśnie Tatą Gali córki ;)
Może ktoś myśli: "e tam, niezła historia, ale dużo ludzi też tak robiło, kursy za granicą, Erasmus, praca za granicą... ty też to zrobiłaś, nie?" Tak, to prawda, ja też. Ale jest coś, o czym nie wspominałam, bo myślę, że Gala by tego nie powiedziała. Bo ona uważa, że to nie jest ważne. Ale ja chcę pokazać z tym tekstem, ze kto chce może, bo kiedy coś chcesz, nieważne jakie przeszkody Cię będą spotkać w drodze, osiągniesz to. Gala nie widzi, straciła wzroku jak miała 4 lata.
Teraz możesz znowu przeczytać cały tekst, co Gala zrobiła, mimo tego, że nie widzi. Nie zapominaj, że osoba, która nie widzi, musi się nauczyć na pamieć wszystkie meble i wszystkie instalacji w mieszkaniu, oraz drogi i budynki miasta, w którym mieszka.
Ja, osobisty, uważam, że wszystko co ona zrobiła pokazuje wielką odwagę, nawet jeżeli ona tak nie myśli.
Na końcu, chciałam się dzielić kilkoma wspomnieniami, które mam z Galą, o których często wspominam jak o niej myślę:
  • Jej optymizm, jej radość. 
  • Jej kokieterii. "Ładnie wyglądam? Pasuje ta koszulka do tej spódnicy?" 
  • Wszystkie piosenki, jakie śpiewałyśmy razem, szczególnie Hijo de la luna, która bardzo lubiłyśmy i śpiewałyśmy głośno po ulicach w Lublinie oraz w akademikach ;) 
  • Jak mnie rozpoznawała dzięki dźwięku koralików, które nosiłam. Przez nich nazwała mnie "Pani Dryn" :) 
  • To jak bardzo lubi się przytulać (ja też!!) ;) 
  • To jak kiedyś musiałam jej powiedzieć, że już tylko ona tańczy w dyskotece, że dyskoteka jest już prawie pusta. Nie dlatego, że chciałam, żeby przestała, ale dlatego, że uważałam, że chyba będzie chciała wiedzieć. Pamiętam, jak zaczęła się pytać, gdzie ludzie, przecież noc dopiero się zaczęła!! 
  • Jej pamięć: jak kiedyś mnie prosiła, żebym jej czytała kartę lodów, a na drugi dzień ona "czytała mnie" tą kartę bo wszystkie składniki wszystkich lodów pamiętała!! 
  • Jak nie lubiła, jak ktoś jej zastąpił miejsce w autobusie lub w tramwaju, bo ona młoda, zdrowa i nie w ciąże, nie potrzebowała tego. 
  • Kiedyś, przed podróżą na Erasmusie do Polski, powiedziała mi, że się martwi, że będzie tam sama. Ja zaczęłam się śmiać i powiedziałam jej, że mogłam sobie wyobrażać inni ludzi sami, ale nie ona. 
  • Dzień, w którym mi powiedziała, że nie lubi jak ktoś jest z nią, żeby jej pomóc. Że ludzie mają być z nią bo ją lubią lub nie być wcale. 
  • Przede wszystkim pamiętam dzień, w którym ktoś jej zapytał, czy chciałaby widzieć, jakby była taka operacja, a ona powiedziała, że nie. Że świat dla niej jest taki, że jej to nie przeszkadzało, że na świat oprócz ludzie, które nie widzą, też są idioci, a ona wolała nie widzieć, niż być idiotą :D 
Z Galą nauczyłam się, że wystarczy coś chcieć, żeby to coś osiągnąć, że największe przeszkody, jakie możemy spotkać w życiu są w naszej głowie, w naszych niepewnościach, że jak coś chcemy wystarczy się starać i walczyć, że chcieć to móc. 

¡Gratuluję Gala, będziesz wspaniałą mamą!

Na końcu, zostawiam piosenka, która najczęściej (i najgłośniej) śpiewałyśmy razem w Lublinie :)

No hay comentarios:

Publicar un comentario

Me he mudado, ahora ya no escribo más en este blog. Tienes todas las entradas de este blog más las nuevas que sigo escribiendo semanalmente en mecachismama.wordpress.com

¡Gracias por visitarme, comentar y/o compartir!