viernes, 15 de julio de 2016

Prezenty dla dwuletnich dzieci za mniej niz 40 zlotych

(Esta entrada en español aquí).


Zdecydowałam się opublikować ten post ponieważ w pierwszym poście z prezentami było kilka prezentów trochę za drogich. Choć już w pierwszym poście było kilka prezentów za mniej niż 40 złotych (ich już nie będę tutaj umieszczać) pomyślałam, że warto zrobić jeszcze jeden post z tańszymi prezentami. Ponieważ takie drogie prezenty robią tylko rodzice lub inni bliscy na specjalne okazje (urodziny, święta...). Jednakże czasami mamy ochotę podarować dziecku prezent bez okazji, lub czasami chcemy coś kupić dla dziecka znajomych, a czasami po prostu nie jesteśmy w dobrym momencie finansowym... Piszę ten post dla tych innych okazji, z fajnymi pomysłami na prezenty, które nie są takie drogie. Choć zdecydowałam, że limit będzie 40 złotych, są też prezenty za mniej niż 20.

Oprócz tego chciałabym przypomnieć, że ogólnie uważam, że dzieci nie powinni mieć dużo zabawek. My Antkowi wolimy kupić rzadko ale zabawki lepszej jakości, niż mieć dom pełen tanich zabawek. Myślę, że tym mniej zabawek mają tym więcej używają własną wyobraźnię (kształtują ją). Natomiast w situacji gdy mają dużo zabawek mniej je doceniają i mniej się nimi bawią.

Poza tym, chcę też przypomnieć, że najlepszym prezentem dla dziecka jest nasz czas, nasza obecność i nasze towarzystwo. I mówię o aktywnym towarzystwie, nie o takim, że oglądamy TV a dziecko się bawi obok same. Nas czas jest bez wątpliwości najlepszym prezentem, który możemy dziecku dawać, i powinnyśmy mu dawać swoją uwagę codziennie, a nie tylko w specjalnych okazjach. Żadna zabawka nie pobije takiego prezentu.

Za mniej niż 20 złotych

Klepsydra bąbelki: można używać jej do odmierzania czasu, lub po prostu, żeby na nią patrzyć i się zrelaksować :)

Pluszowa piłka: piłki to coś, z czym się bawią zawsze. Antkowi robimy rotację zabawek, nie ma ich wszystkich do dyspozycji, tylko niektóre a inne schowamy. W takim sposób jak niektórymi się już nie bawi schowamy i dajemy mu inne, które były uprzednio schowane. W tym sposób się bardziej ucieszy i się bawi z nimi prawie, jakby były nowe. Piłki nie chowamy nigdy. Jeszcze nie było ani jednego tygodnia, w którym się nie bawił z którąś z piłek. Ma kilka, z różnych rodzajów i rozmiarów, poza pluszową, której brakuje mu do kolekcji ;)
Kartki białe (lub kolorowe): na pewno myślicie, co to za prezent! Ale zapewniam Was, że Antek uwielbia kartki. Poza tym, skoro on bardzo szybko rysuje (najbardziej lubi rysowanie szybkich bazgrołów i "daj już mamo kolejna strona") potrzebuje papier w masowych ilościach ;) 
Rzecze do zabawy w piasku: jeżeli jest lato, każda rzecz do zabawy z piaskiem jest idealnym prezentem. Nie ważne ile mają, kolejna mającą inną formę czy wielkość zawsze im się podoba. 

Wesoły robaczek: fajna zabawa drewniana do przekładania i do trzymania w rączkach.

Odgrywanie ról
Kolorowe klarmerki-spinacze: oczywiście muszą być używane pod nadzorem dorosłych, ale Antek je uwielbia i uwielbia moment wieszania lub zbierania ubrania. Bardzo chce wziąć w tym udział. 
Fartuszek: Antek ma już swój, robione ręcznie przez Avoa (czyli babcia z Hiszpanii). Już go używał przy robieniu mini pizzy z Mamą :)
Szufelka drewniana: idealna do przesypywania. Antek uwielbia takie... zabawy?
Zestaw do sprzątania: Antek już ma jeden taki zestaw. Najśmieszniejsze jest to, że miotła używa najczęściej do wyciągania rzecze z pod sofy lub z pod łóżka ;) (rzecze, które specjalnie tam wyrzucił, żeby później wyciągnąć... czy raczej spróbować wyciągnąć prosząc o pomoc, bo za daleko wyrzucił :P )
Przybory kuchenne: Antek uwielbia nasze, ale są trochę za duże. Takie bardziej w jego rozmiarze byłyby doskonałym prezentem, szczególnie szczypce, bo nasze są takie duże, że jest zbyt trudno je używać dla niego. Te małe z Ikei już zna, umie je używać bo już to zrobił jak je zobaczył w Ikei w kuchni w ekspozycji. Poza tym, z nimi można też robić inne świetne zabawy (np. z koordynacji). Może następnym razem jak pojedziemy do Ikei trzeba będzie je kupić! 
Zestaw do pieczenia: wałek by mu się bardzo spodobał, szczególnie jak już używał nas do rozwałkowania masy pizzy. 
Inny zestaw kuchenny: bo Ikea nie jest jedynym sklepem, które ma takie rzecze w niewysokiej cenie ;)
Miękkie warzywa: na "playgroup" (taka grupa zabaw) do którego idziemy mają takie i już udawał, że je por, hehe. 
Miękkie owoce: z tymi też się bawił na "playgroup", koleżanka o mało nie zjadła banana ;) 
Komplet do kawy lub herbaty: odkryliśmy je w Ikei w ekspozycji i je układał tak jak te co są na zdjęciu po lewej stronie, prawdopodobnie zrobił tak bo zobaczył, że tak robimy w domu. 

Opowiadania:

Książki/opowiadania jak np. Nawet księżniczki puszczają bąki (która wspomniałam na ten post), Bardzo głodna gąsienica, Ale kupa! Co masz w pieluszce?...  
Sowa Pacynka: zamieszczam ją w tej kategorii, bo myślę, że stanowi dobre narzędzie, żeby opowiadać historie małym dzieciom. 



Pacynki na palcy: te najczęściej są sprzedawane w woreczkach gdzie jest ich kilka, albo jeżeli chcemy i umiemy nawet możemy je robić ręcznie.

Zabawki drewniane

Często myślimy, że zabawki drewniane są bardzo drogie. Jednak, w dzisiejszych czasach można kupić zabawki drewniane w bardzo dobrej cenie dzięki sklepom jak Ikea czy Lidl, czy warszawski sklep Kabum, która odkryłam niedawno (dużo z zabawek z tego posta są własnie z tego sklepu - zobaczycie na linki). 

Z drugiej strony, tak jak pisałam na początku postu, ja i tak wolę kupić jedną dobrą zabawkę i wydać trochę więcej, niż kupić 20 tanich plastykowych zabawek... 
Drewniane auta: auta to coś, co Antek uwielbia, tak samo jak piłki, zawsze się z nimi bawi, z nimi nie ma rotacji. Poza tym, teraz uwielbia koparki, spycharki, traktory, pogotowie, policje, straż pożarną, taksówki... Myślę, że uwielbia też dlatego, że już umie je rozróżniać i wymawiać ich nazwy :)

Drewniane klocki: w tym wieku dzieci uwielbiają układać klocki i te są bardzo ładne! 
Licz i sortuj: ciekawa i ładna zabawa. Antek ma własnie obsesję z liczeniem teraz.

Sztuka ;) 


Ciastolina Play Doh: od dwóch lat, tak więc jest to idealny prezent na jego urodziny. Idealny na dzień, w którym mamy ochotę mu coś dać, ale nie chcemy mu coś drogiego kupić. Można kupić tylko jedną tubę, czyli nawet można mu dać od czasu do czasu -jeżeli mu się podoba zabawa z nią to wówczas inny kolor. 

Trójkątne kredki: chyba każde dziecko ma już je w tym wieku, ale myślę, że nigdy nie ma ich za dużo, bo na pewno często się gubią, albo można mieć jeden komplet do domu i drugi do torby (żeby mógł rysować jak czekamy w jakimś miejscu).

Miniaturki 
Auta jak te z firmy Siku: link jest akurat do zestawu, dlatego jest droższe niż 40 złotych, ale można kupić auta pojedynczo a wtedy kosztują mniej. Ten zestaw by się Antkowi bardzo spodobał, bo już umie nazwać wszystkie te auta i uwielbia krzyczeć ich imiona kiedy widzi je na ulicy.
Figurki zwierząt: Antek ma kilka z firmy Schleich oraz z Playmobil. Figurki z Schleich są niesamowite, super realistyczne. Te z Playmobil są bardziej ruchome a niektóre nawet otwierają paszcze :)

Muzyka

Deszczownica: myślę, że Antkowi by się bardzo podobało i ma bardzo ciekawy plus jeżeli chodzi o dźwięk, które wytwarza: jest relaksujący. Chcę kiedyś zrobić "peace corner" (nie mam pojęcia, jak się nazywa to po polsku; ale chcę to zrobić bo wydaje mi się czymś bardzo ciekawym) i na pewno będę chciała dodać deszczownica do tego "peace corner". [Jeżeli nie wiesz co to jest i znasz hiszpański lub angielski, to jest to tłumaczony na tym poście z blogu Montessori en casa.]

W takim wydaniu też mi się bardzo podoba!

Katarynka: taki prezent wydaje mi się też fajne, do póki muzyka będzie miła a nie z tych co po 5 minut rodzic chce wyrzucić przez okno :]

Motoryka
Szczypce drewniane: z nimi można ćwiczyć motorykę, można wymyślić fajne zabawy.
Nawlekamy koraliki Montessori: jest ciekawe jak niektóre rzecze, które nam się wydają takie proste mogą być takie trudne dla naszych maluchów. Tutaj jest taka "zabawa" (tak na prawdę pomoc edukacyjna) z którą mogą ćwiczyć koncentrację i precyzję.

Zabawki sensoryczne



Świecące kamyki: czarujące. Można schować i poszukać w ciemności! 
Klepsydra karuzela: kolejna klepsydra do obserwowania jak spadają kropelki.

No hay comentarios:

Publicar un comentario

Me he mudado, ahora ya no escribo más en este blog. Tienes todas las entradas de este blog más las nuevas que sigo escribiendo semanalmente en mecachismama.wordpress.com

¡Gracias por visitarme, comentar y/o compartir!