viernes, 3 de junio de 2016

O mnie


Witam!

Mam na imię Paula i uwielbiam kuchnię, macierzyństwo i języki (choć jeżeli chodzi o języki muszę powiedzieć, iż mało poświęcam im uwagi od kiedy pojawił się Antek).



Jestem hiszpanką, ale mieszkałam w Polsce ponad 8 lat pracując jako nauczycielka hiszpańskiego. Teraz mieszkam w Niemczech z moim partnerem i synem, którym się zajmuję dzięki urlopowi wychowawczemu (niektórzy mówią, że odpoczywam - oczywiście są to osoby, które nie mają dzieci...)

W lecie 2014 urodziłam syna, Antek, i od tego czasu jestem wielką fanką macierzyństwa, uwielbiam o niej mówić, stała się moją pasją, uwielbiam czytać o nim (choć nigdy nie lubiłam takiego rodzaju książek) i czytać blogi (choć nigdy nie czytałam blogów). 

Zaczęłam pisać ten blog, żeby dzielić się swoimi refleksjami, przepisami czy innymi rzeczami, które są częścią mojego aktualnego świata - chodzi o czas, który spędzam z moim dzieckiem.


A jeżeli uważasz, że to za mało, i chcesz więcej o mnie wiedzieć...

Ukończyłam studia ze specjalnością Tłumaczenie, ale zamiast tłumaczyć (choć też od czasu do czasu to robię) zaczęłam uczyć hiszpańskiego w Polsce i bardzo tą pracę polubiłam. Tak więc, pracowałam jako nauczycielką hiszpańskiego od 2006r. Chociaż lubię tłumaczyć, bo lubię pisać, bardziej polubiłam pracę nauczyciela. Szczególnie cenny jest dla mnie kontakt z ludźmi i nie potrafiłam sobie wyobrazić reszty mojego życia przed ekranem komputera (mówi bloger, hahaha). Jako nauczycielka uczyłam w szkołach językowych, jak Centrum Językowe Uniwersytetu Jagiellońskiego i Instytut Cervantesa, oraz na wydziale filologicznym na Uniwersytecie Jagiellońskim.

W tym momencie jestem na urlopie wychowawczy i zajmuję się swoim synem. Bardzo się cieszę z tego urlopu i z czasu spędzonego z nim. Decyzja, żeby wziąć urlop wychowawczy była łatwiejsza, niż myślałam. Tata dostał propozycję pracy w Niemczech a jedynym sposobem, żebym mogła z nim pojechać było rzucić pracę albo wziąć urlop wychowawczy (bo oczywiście opcja, żeby mieszkać każdy z nas w innym kraju była wykluczona), tak więc jesteśmy tu.

Uwielbiam pisać chyba od zawsze a przynajmniej od kiedy pamiętam: jak tylko się nauczyłam pisać zaczęłam od pisania opowieści (wszystkie były takie same - o porwanych księżnickach; tym co je odróżniało od siebie był rodzaj potwora, które je porywał... no cóż, liczy się fakt, że już wówczas nonstop pisałam). Kiedy zrozumiałam, że nie zostanę pisarką (marzenie z dzieciństwa) oraz, że trudno jest zostać tłumaczem literackim (lecz możliwe), rozważałam opcję bloga, ale jakoś zawsze brakowało mi uporu, motywacji. Tylko jeden post i koniec.

Ten blog zaczęłam w marcu poprzedniego roku, jak przeprowadziliśmy się do Niemiec. Myślałam, że będę go pisała na wzór pamiętnika emigranta. Jednak, ten pomysł też nie wyszedł. Powód był prosty - żeby pisać blog trzeba to robić mając temat, który jest naszą pasją. Dzięki mojej przyjaciółce Lorenie, zrozumiałam jaki ma być temat przewodni mojego bloga - macierzyństwo, razem z kuchnią i inne tematy.

Spędzanie większości swojego dnia z małym dzieckiem może być wyczerpujące, ale jest też niesamowite i pozwala nam w zupełnie inny sposób spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistości. Można na nowo odkryć świat. Wystarczy trochę empatii, żeby zobaczyć świat innymi oczami, rozumieć jak zadziwiające mogą być niektóre rzeczy, jak frustrujące są inne, jak smutne może być rozstanie na chwilę z tatą lub mamą, lub jak zabawne może być coś oczywistego jak spadająca kropla wody w oknie po deszczu. O tym wszystkim lubię pisać na moim blogu ponieważ wiem, że niektórzy lubią je czytać: dla nich właśnie piszę.


Uwielbiam kuchnię i od kiedy mam Antka jestem fanką metody BLW (mam zamiar napisać post o tym bo wiem, że często wymawiam te "trzy literki") i jestem też fanką zdrowej kuchni (ale bez przesady, wciąż jem dużo "mniej zdrowego" jedzenia niestety :P Powoli się przyzwyczajam do tej zdrowszej). Słodkie rzeczy bez cukru były dla mnie wielkim odkryciem, tak samo jak smarowidła bez dodatku tłuszczów zwierzęcych. Wszystko co odkrywam w kuchni, co uważam, że jest warte spróbowania staram się tym z Wami podzielić, gdyż wiem, że są osoby, które lubią moje przepisy (większość z nich nie są moje, dlatego zawsze staram się podać autora), i dla nich też piszę ten blog.

Od kilku miesiący, w zasadzie od prawie roku, zaczęłam się interesować innymi blogami (nigdy wcześniej się nie interesowałam blogami, szok!) i czasami czytam posty, które wydają się mi interesujące i warto je publikować nie tylko na facebooku, ale też na moim blogu - przetłumaczone - żeby mogły one dotrzeć do tych, którzy nie mówią w języku, w którym zostały napisane. Poza tym, mogę dalej tłumaczyć i robić to z tekstami, które lubię :) Dla ludzi, którzy interesują się innymi blogami i mogą być zainteresowani tymi postami - dla takich osób też piszę ten blog.

No i w końcu te inne tematy to rzeczy, o których lubię mówić, anegdoty, refleksje... te wszystkie rzeczy, o których rozmawiałabym z przyjaciółmi, z rodziną, jakbyśmy byli gdzieś na kawie, gdybyśmy się spotkali od czasu do czasu, ale nie możemy bo jestem w Niemczech. Natomiast jak się już spotkam z tymi osobami większość tych rzecze już wyleci mi z głowy. Dla nich też piszę ten blog.

Mam nadzieję, że ten post mniej więcej tłumaczy kim jestem dla tych, którzy dołączyli do bloga przypadkiem i się zastanawiają "a to kto?"

Dziękuję, że czytasz moje posty, że komentujesz oraz, że się dzielisz moimi postami na facebooku.

Też można mnie śledzić na Facebooku.

No hay comentarios:

Publicar un comentario

Me he mudado, ahora ya no escribo más en este blog. Tienes todas las entradas de este blog más las nuevas que sigo escribiendo semanalmente en mecachismama.wordpress.com

¡Gracias por visitarme, comentar y/o compartir!