jueves, 19 de mayo de 2016

Minipost: nie_ucz_mnie_sam_się_uczę - Aua!



Dzisiaj pamiętałam o tych osobach, które jak dziecko płacze lub się przewróci i płacze to mówią, że lepiej go zostawić, żeby się nie przyzwyczaił czy może, żeby nie był mięczakiem czy może, żeby nie płakał za wszystko... Jakoś tego zawsze ignorowałam i mimo wszystko przytulałam mojego dzieciaka, mówiłam mu, że wszystko dobrze, że nic się nie stało, a jak już się uspokoił odwróciłam jego uwagę w czymś innym i wszyscy znowu szczęśliwi.


Od kilku dni zostało już udowodniony, jak moje zachowanie było dobre i jak to na Antka działało. Od kilku dni, jak się krzywdę, bo gdzieś uderzam, czy gdzieś nadepnę, i narzekam, czy mówię "Aua!" czy "Kurcze!" czy "Boli!", Antek biegnie do mnie i mnie przytula. 

Przez moje zachowanie moje dziecko się nauczyło, że jak komuś się robi krzywdę warto poświęcać chwilę czasu na przytulanie, żeby ta osoba się czuła lepiej. Nauczyłam go, że nie wolno się śmiać, jak komuś się krzywdę zrobiło (przynajmniej nie, do póki ta osoba sama się nie zaczyna śmiać). Nauczyłam go, że się nie mówi "a nie mówiłam/em?" - zdanie, które nie rozumiem, czemu w ogóle się mówi do dzieci, czy nie wszyscy wiemy, jaki to jest okropne wyraz? "A nie mówiłam??" Na prawdę?? Proszę pomyśleć o czymś, co kiedyś robiliśmy, mimo tego, że wszyscy nam mówili, żeby tego nie zrobić (każdy z nas robił czegoś takiego i nawet więcej niż raz w życiu). Coś, co się faktycznie nie udało. Czy zdanie "A nie mówiłam/em?" wtedy nie było najbardziej wkurzające, jak można było usłyszeć? Czemu byśmy to mówili małemu dziecku, które chciał nam tylko udowodnić, że może, że jest odważne i dzielny (cechy, które później chcemy, żeby nam pokazał, np. jak idzie do żłobka bez nas). 

No dobra, bo zaraz zaczynam pisać o czymś innym ;) Po prostu chciałam się dzielić tym i przypomnieć, że jeżeli coś chcemy od naszego dziecka, najpierw sami musimy my to coś robić (nie tylko czasami, ale zawsze). Bo oni naśladują, bo jesteśmy wzorami, i każda rzecz jaką zrobimy, nawet wtedy jak myślimy, że nie patrzą, każda rzecz jest na prawdę ważna.


No hay comentarios:

Publicar un comentario

Me he mudado, ahora ya no escribo más en este blog. Tienes todas las entradas de este blog más las nuevas que sigo escribiendo semanalmente en mecachismama.wordpress.com

¡Gracias por visitarme, comentar y/o compartir!