martes, 5 de abril de 2016

Minipost: rok_temu - Antek i groszki

(Esta entrada en español aquí).


Wczoraj przeszło mi do głowy zobaczyć, czy mam jakiś zdjęcia Antka z roku temu dokładnie (4 - kwietnia rok temu) i znalazłam to. Oprócz tego, że byłam w szoku z tym, jak on dużo się zmienił i wyrósł, uśmiechałam się jak patrzyłam na niego z pierwszym groszkiem. Ale było trudne dla niego! 


Wtedy wiedziałam mniej o BLW niż teraz (dalej nie wiem bardzo dużo, ale dużo więcej) i nie wiedziałam, że takie potrawy jak groszki lepiej nie dawać do póki nie mają umiejętności trzymania rzecze kciukiem i skazującym. Dla biednego Antka było to strasznie trudne, ponieważ zanim dzieci się nauczą tą umiejętność, biorą jedzenia do rąk i zaciskają pięć nie wiedząc, że muszą otwierać palcami, żeby jeść, to co tam mają. Dlatego na samym początku najlepsze są rzecze długi, które jak trzymają ręką wystają (jak banana, awokado krojony wzdłuż, itd.)

No cóż, na szczęście jakoś nie przeszkadzało to Antkowi, był szczęśliwy bawiąc się groszkiem a ja patrzyłam na niego w szoku i też śmiejąc się trochę (ale z miłością, hehe). To jest właśnie coś, co lubię w BLW: jak już się pogodzisz z tym, że będzie brudne dziecko i brudne całe jego otoczenie oraz z faktem, że tak na prawdę jeść to mało będzie, może nic... jak już się z tym pogodzisz, i ty i dziecko bardzo się cieszycie z tego momentu. Bawić się jedzeniem jest część procesu nauki, jest coś normalnego, nie jest coś co robią by nas denerwować. Dlatego warto im dawać dotykać, degustować i się bawić. Czas na pośpiechy i stres będą mieli jak donośną, niestety, więc nie ma sensu ich pośpieszyć i stresować tak wcześniej! ;)

No hay comentarios:

Publicar un comentario

Me he mudado, ahora ya no escribo más en este blog. Tienes todas las entradas de este blog más las nuevas que sigo escribiendo semanalmente en mecachismama.wordpress.com

¡Gracias por visitarme, comentar y/o compartir!