viernes, 18 de septiembre de 2015

Polskie produkty w Niemczech


Dzisiaj blog wyglądać będzie trochę jak reklama, wystarczy zobaczyć obraz. Ale cóż, polskie produkty w Niemczech!! Nie mogę o tym nie napisać!

Jaka była niespodzianka dla Mateusza, jak przeszedł do domu i czekał na niego krakowska sucha kiełbasa, ser biały półtłusty i paczka krokiety (tak wiem, że to można robić w domu, ale jaka jest frajda kupić je już robione w innym kraju!)

Chciałam robić zdjęcia i się chwalić, ale zjedliśmy wszystko w ciągu pięciu minutach! Nie, żartuję, po prostu ciągle zapominam, a zresztą wszyscy wiecie jak wyglądają te produkty!

Sklep jest genialnym pomysłem, bo nie trzeba się wybierać do Frankfurtu czy nie wiadomo gdzie. Sklep przejeżdża do Ciebie! Aż mi szkoda, że wcześniej o niej nie wiedziałam, bo się okazuje, że przejeżdża każdy wtorek do miasta, w którym mieszkamy i ma przystanek nawet w trzech miejscach! Jestem taka podniecona tym sklepem, że nawet nie mogę przestać pisać używając to "!" !!!!

Czyli tak, jeżeli czasami tęskniłam za polskim jedzeniem, koniec z tym! O to kolejna rzecz, za którą nie muszę tęsknić!

Nie wymawiam innych produktów dlatego, że inne (takie co nie potrzebują lodówki) można było znaleźć w Real (np. ogórki kiszone -które nie lubię, musztarda -niemiecka musztarda jest okropna, masa makowa -jaka pyszna!, itd.), ale takie produkty z lodówki to jeszcze nie mogliśmy kupić. Wiedzieliśmy, że jest polski sklep we Frankfurcie, ale chyba tęsknota nie była aż taka mocna... Ten sklep, golly's, jest super wynalazek, z którego na pewno będziemy często korzystać i dziękuję Gosi, bo to ona mi o niej powiedziała (Gosia to matka Magdy, przyjaciółka Antka).

Jeżeli się zastanawialiście, za czym tęskniliśmy, jeżeli chodzi o jedzeniu czy produktach, chyba właśnie biały ser i polskie kiełbasy (tak ogólnie). Niby Frankfurt jest znany za kiełbasy, ale nie wiem, ja dalej wolę polskie... Co do sera, jakoś mogłam przeżyć, bo w Hiszpanii też go nie ma. Ale nie powiem, bardzo go lubię i trochę się tęskniło za nim. Chyba nie ma więcej rzecze, za którymi tęsknimy, bo albo były w Real albo są w ogóle w tym kraju (są rzecze, które nie są w Hiszpanii, ale są tutaj w Niemczech).

Jako ciekawostka mogę rzucić, że bardzo długo szukaliśmy sól w sklepie, bo jest spakowana w bardzo dziwnym sposobie. Ja już miałam się poddać i twierdzić, że po prostu w Niemczech się soli nie używa albo, że w Lidlu nie sprzedadzą... Widelec dałam na zdjęciu, żeby było widać rozmiar tego pudełka. Czy wy byście na takie pudełko zwrócili uwagę, podczas szukania soli?



No i chyba już jest za późno, żeby napisać o różnicach związanych z jedzeniem, bo nie pamiętam nic więcej. Prawdopodobnie powinnam było napisać o tych różnicach kiedy dopiero przejechaliśmy. No cóż, wtedy mi się nie chciało!

No jest pewna różnica, o której mogę napisać, na zakończenia tego postu. Chodzi o to, że markety jak Lidl czy Aldi (też tani market) nie akceptują takich kart jak Visa, czy MasterCard. Możecie uwierzyć? Taka niespodzianka mieliśmy nasz pierwszy dzień w tym kraju, jak poszliśmy kupić pół sklepu, bo mieliśmy puste dom, i nagle z pełnym wózkiem się dowiedzieliśmy, że to co mamy nam nie wystarczy i oczywiście nie akceptują tych kart... Musieliśmy zostawić wózek i poszukać bankomatu (to kolejna parodia, to miasto jest pełny banków, ale żebyś nie potrzebował nagle bankomatu! bo go nie znajdziesz!) No i biorąc pod uwagę, że ja przejechałam tutaj myśląc, że tu jest lepiej niż w Polsce, bo przecież to centrum Europy, to nawet można powiedzieć "szefy" Europy, tu się robią najlepsze auta, tu prawie się sądzi świat... tu jest wszystko lepiej, żyje się lepiej, to jak jakiś nowy świat, super zaawansowany... w którym nie akceptują karty Visa i MasterCard???? No sorry... Nie obchodzi mnie to, że to Lidl. Lidl w Hiszpanii akceptuje takie karty. No cóż, o rozczarowaniach związanych z tym krajem na innym post. (Nie to, że chcę narzekać, po prostu spodziewałam się czegoś innego, bo wszyscy tak chwalili to Państwo i chociaż to brzmi głupio myślałam, że będzie ono bardziej "zaawansowane" niż Polska czy Hiszpania).

No hay comentarios:

Publicar un comentario

Me he mudado, ahora ya no escribo más en este blog. Tienes todas las entradas de este blog más las nuevas que sigo escribiendo semanalmente en mecachismama.wordpress.com

¡Gracias por visitarme, comentar y/o compartir!