jueves, 10 de septiembre de 2015

O co chodzi z tytułem (?)

(Casi la misma entrada en español aquí).

Na początku blog ten miał inny tytuł, "(Jeszcze jedna) dziewczyna z Galicii w Niemiec", ale zmieniłam go na obecny: Kuchnia, macierzyństwo, języki i głupoty Pauli (słowo po hiszpańsku nie jest głupoty, ale nie wiem jak to tłumaczyć, a zresztą trochę o to chodzi...) Zmiana tytułu miała miejsca kilka miesiące po otwieraniu bloga, w którym tak na prawdę już nie miałam zamiaru więcej pisać...

Pierwszy powód przez, który zmieniłam tytuł fakt, że z tamtym tematem blog byłby bardziej powiedźmy zamknięty, bardziej specyficzny, jeden temat w sumie. A ja lubię gadać o różnych tematów i gadać teraz o jednym zaraz o drugim jakby nic... Jakbym musiała pisać tylko o jednym temacie byłoby bardziej możliwe, że bym straciła motywację i bym przestała pisać (i tak się właśnie stało, bo pisałam tylko jeden post pod tamtym tytułem). A tak w ogóle podobało mi się to, co Lorena mi powiedziała i pomyślałam, "czemu nie? Nawet dam mu ten tytuł!". To co mi Lorena powiedziała było dokładnie, że muszę napisać blog o kuchni, macierzyństwo, języki i inne głupoty Pauli. Ja się przyznałam, że już zaczęłam jeden, ale go zostawiłam i Lorena mówiła, że muszę dalej pisać i, że mam jej dawać link, bo chce czytać, to co już napisałam. No i 4 miesięcy po otwieraniu bloga oraz miesiąc po tej rozmowie z Loreną (przez whatsapp), powróciłam do bloga, zmieniłam tytuł, i zaczęłam ponownie pisać.

Czy z blogu teraz coś będzie czy znowu kiedyś przestanę pisać i nikt nie będzie wiedział co się stało? Nie mam pojęcia. Nie odpowiadam na takie pytania. To tak jak kiedy mnie pytają, czy zostaję w Niemiec czy to jest tymczasowy. A co ja wiem? Pojechałam do Polski, żeby zostać tam dwa lata i zostałam dwa. Po takim doświadczeniu, ja już nie robię takich dalekich planów. Po co? Czas pokazy!

Niektóre prawdopodobnie się zastanawiają (no tak, piszę jakbym miała już mnóstwo fanów, którzy to czytają i nawet się zastanawiają! No co, fajnie to brzmi!)

- A więc, to teraz jest blog kuchenne, z przepisami itd?
- Nie, od czasu do czasu będę umieścić przepis lub będę napisała o rzeczach związanych w kuchni, lub będę komentowała może przepisy, kto wie!

- A więc, będziesz mówiła o twoim synem, o karmieniu piersią, o jedzeniu dla dzieci?
- Nie wiem, jeżeli mam na to ochotę... Wszystko jest możliwe. Czemu nie? Nic nie obiecuję. To są tematy o których chyba już dużo mówiłam i nie wiem czy będzie mi się chciało o nich pisać, ale kto wie...

- A więc, będziesz mówiła o językach? A o co z tym chodzi?
- Nie wiem. Może będę narzekała, że niemiecki jest taki trudny, że liczby nie mają sensu ("dwaidwadzieścia" zamiast "dwadzieścia dwa", kto to wymyślał?) i godziny też takie wariacki ("za pięć od pół do óśmej" czy nawet nie wiem jak to napisać po polsku: siódma dwadzieścia pieć, o prostu!)

- A o co chodzi z tymi głupotami? "Frikadas"?
- Nie wiem. Dla mnie słowo "frikadas" miało mi po prostu pozwolić pisać o każdym innym temacie, oprócz tych pierwszych. Dlatego jest to "frikadas Pauli". Czyli tak na prawdę blog ten będzie mógł być o wszystkim, a to mi się właśnie podoba, mówić o czymkolwiek :)

No hay comentarios:

Publicar un comentario

Me he mudado, ahora ya no escribo más en este blog. Tienes todas las entradas de este blog más las nuevas que sigo escribiendo semanalmente en mecachismama.wordpress.com

¡Gracias por visitarme, comentar y/o compartir!